All about that bass
#1
No może nie all... takie moje all. Na podstawie mojego życiaSmile
Tekst który pisałem na toporiadę.

Bas.

Bas to jedna z najważniejszych części kompozycji. Spaja sekcje rytmiczną z melodiami. Daje podstawę harmonii utworu. Bez dobrego basu nie masz dobrego utworu. Koniec kropka. Jest królem. Często charakterystyczny riff w basie decyduje o atrakcyjności całego utworu; nawet wtedy gdy cała jego reszta jest przeciętna. Zastanówcie się i poszukajcie w pamięci utworu, który siedzi Wam w głowie ze względu na linię basu. Z pewnością każdy z Was ma taki kawałek.
Oczywiście każdy gatunek muzyki ma inne podejście do tego instrumentu. Długie nuty trapu nijak mają się do zawiłych ścieżek granych w muzyce funk czy dnb. Pomimo to jednak istnieje wspólna część która jest – lub powinna być – obecna w każdym utworze. Sprzedam Wam trochę swojej wiedzy.
W tym krótkim artykule przedstawię kilka praktycznych i teoretycznych rozważań odnośnie prowadzenia linii basu w utworach. Skupiam się całkowicie na muzycznej stronie tego zagadnienia.

1. Sprawa pierwsza i oczywista. Wydawać by się mogło, że jest to zbędna wiadomość no ale. Bas to najniższy głos melodyczny jaki powinien być w Twoim utworze. Proste? Dziękujemy Ci, kapitanie Oczywiście! No ale rozwinę trochę tę myśl. Zadbaj o to by w rejestrach basowych było jak najmniej ruchu. Niech sobie tam stopa puka, niech basik pogra, może czasem jakiś instrument też w te rejony spaść, ale nie ładuj się tam z połową instrumentów użytych w aranżu. Fx w tych rejestrach też niech będą rozsądnie umieszczone.

2. Bas powinien być jedną melodią. Jedna melodia nie oznacza, że musi to być jeden instrument. Tą samą partię basu mogą bez problemu grać dwa, trzy czy nawet większa liczba instrumentów. Ważne jest by wszystkie instrumenty grały to samo. Zatem jeżeli myślisz o tym by w obszarze basu grać jakieś dwie lub trzy wzajemnie przeplatające się melodie tworząc przy tym dwudźwięki czy nawet pełne akordy to wiedz, że nie jest to najlepszy pomysł. Akordy w rejestrach basowych nie brzmią dobrze, zamulają się nie mają klarowności i tylko dodają niepotrzebnego bałaganu. Ale…

3. … dopuszczalne jest prowadzenie głosu basu w odległości 1 oktawy. Obie oktawy basu wzajemnie się uzupełniają. Podczas gdy w dolnej oktawie siedzi najwięcej „ciężaru” basu to w górnej mamy więcej „słyszalności” i „melodyjności”. Zdwajanie basu nie zawsze ma sens i jest potrzebne. Częściej spotykałem się z tym przy okazji muzyki orkiestrowej a rzadziej przy muzyce np. rockowej. Wynika to z siły instrumentów. Jedna tylko elektryczna gitara basowa może mieć dużo, dużo więcej mocy niż cała sekcja kontrabasów więc nie ma potrzeby by w kapeli było dwóch basistów (a orkiestra symfoniczna bez grupy kontrabasów się nie obroni). Poza tym to właśnie w orkiestrze symfonicznej częstym zabiegiem jest zdwajanie linii wiolonczel w oktawie niżej przez kontrabasy. Drugim przykładem niech będzie podział na I i II Tubę w orkiestrach dętych (I tuba gra wyższą oktawę, II gra niższą).
A co daje takie zdwojenie w oktawie? Podam Wam przykład z orkiestrowego grania. Przez długi czas grając po różnych dętych tworach grałem I Tubę (czyli tą wyższą) i grałem ją sam. Tzn. Była tylko jedna tuba na całą orkiestrę. I pomimo tego, że katowałem przeponę do nieprzytomności nie byłem wstanie zapewnić ładnie brzmiącego basu orkiestrze. Miałem też okazję posłuchać orkiestry w której grały trzy tuby II i nie były one wstanie wybić się ponad wyżej grające instrumenty. Linia basu była zamulona i brakowało jej wyrazistości. Dopiero połączenie I i II tuby dało naprawdę dobrze sklejony bas. Ciężar płynął z drugiej II a słyszalność z I.
Pomyślcie o tym jak można by wykorzystać to w DAWie. Czasem jakaś tłusta dobrze brzmiąca barwa basu jest niesłyszalna w miksie. Ciężko ją ładnie wyeksponować. Może to znak, żeby poszukać zdwojenia w oktawie wyżej? To nie zawsze musi pasować, nie zawsze musi się udać, ale skoro działa na prawdziwych instrumentach to może w świecie elektroniki też się uda?


4. Bas musi współpracować z sekcją rytmiczną. I tutaj najważniejsza jest stopa. Najczęściej rytm grany przez stopę powinien zgrywać się i wzajemnie uzupełniać z rytmem granym w basie. Poziom dopasowania może być różny. W trapie Kick i bas będą grały ten sam rytm, w reggae z kolei bas może prowadzić bardziej niezależną linię melodyczną. Tak czy inaczej rytm perkusji i bas muszą stanowić logiczną i wzajemnie uzupełniającą się całość. Jeżeli podczas tworzenia utworu odsłuchasz tylko linii basu i bębnów i dojdziesz do wniosku, że jest rytmicznie i że głowa się buja to dobry znak. Jeżeli jednak coś jest kulawe, coś się nie zgrywa tak jakbyś chciał to nie licz na to, że rozwiązanie znajdzie się później lub inny instrument załatwi dobre "bujanie".
No dobra, musi się zgrywać. Ale jak to zrobić? Nie jest to proste do wytłumaczenia. Sam nie do końca wiem jak to wytłumaczyć. Chyba najlepiej będzie jeżeli osłuchasz się gatunku w którym chcesz zrobić kawałek i zwróć uwagę tylko na pracę basu; na to w jaki sposób łączy się z poszczególnymi elementami perkusji. Stopa i werbel to najważniejsi dyktatorzy rytmu. I to przede wszystkim pod te dwa instrumenty powinieneś rozplanować melodię basu. Postaraj się też skopiować podziały rytmiczne basu do swojego kawałka. Tylko podziały rytmiczne. Nie musisz kopiować całej linii melodycznej. Przerzuć tylko sposób i rytm z jakim gra bas. Konkretne nuty nie są w tym momencie istotne.

5. No a co ma grać bas? Jakie nuty/melodie ma realizować, żeby było fajnie (albo przynajmniej, żeby nie fałszowało)? Bas musi grać pod harmonię utworu. Czyli innymi słowy pod akordy. Więc jeżeli ogrywacie świadomie dobrane akordy będziecie mieli łatwiej. Jeżeli gracie na chybił trafił będziecie mieć trudniej się odszukać.
Załóżmy, że gracie pod określone akordy.
Po pierwsze: pryma akordu. Zawsze zabrzmi dobrze. Bezpiecznie i pewnie. Może nie zawsze atrakcyjnie, ale zawsze pewnie. Więc, jeżeli nie bardzo wiesz co zagrać walnij prymę.
Po drugie: pozostałe dźwięki należące do akordu. Zazwyczaj zabrzmią dobrze.
Po trzecie: dźwięki z ogrywanej właśnie skali: Powinno być dobrze, ale trzeba się pilnować. Używaj ich raczej jako przejścia pomiędzy elementami wymienionymi wyżej.
[Obrazek: qBxxp6W.png]
Odpowiedz
 Podziekowania: musk2k(+1) , SZ jak SZFETER(+1) , KMB(+1) , chocolatekoster(+1) , stanekes(+1)
#2
nie wiem czy to istotne ,ale ostatnio analizowałem sobie kawałek dubstep słuchałem dolnego pasma czyli basu i tam sekcja rytmiczna basu tańcowała w spektrum , i jaki tego wynik to że tam bass i rytm perkusyjny jest przesuwany w hercach tzn po ang. freqshift nie wiem jak dokładnie i czym to robią być może techniką slide czy narzędziem ,do czego do tego że to brzmi niepowtarzalnie daje potężne uderzenia basu i rytmu niż przeciętne prowadzenie basu gdy w spektrum partie basowe pulsują niż jeżeli tancują i uderzają.
efekt taki że gra to żwawo , tylko teraz się nasuwa pytanie jak dostosować póżniej inne partie wyżej grane , co zrobić to samą techniką efekt średni pasuje ale brak czegoś więc tu zachodzi taki pomysł intuicja beż głębszego zastnawiania się czy tak można i czy będzie pasować to moje zdanie bo muzyka elektroniczna nie jest podana zasad realnej muzyki to środowisko dwóch światów można tam przenieść realne instrumenty, ale to co tam się dzieje to jak mieć wpływ na ruch cząsteczek atomu , co dokładnie, procesy które mogą naśladować zjawisko zarani polarnej czy rozbłysku gwiazdy to co można sobie wyobrazić i uzyskać za pomocą sztucznych atomów czyli bitów.
to tyle z mojej strony.

~~Jak dla mnie straszny niezrozumiały bełkot. I nie chodzi mi o treść czy przekaz tylko o interpunkcję. Starajmy się pisać poprawnie. Jakieś kropki, przecinki. Bo taki zlepek czyta się okropnie. MAB

jak dla mnie ta teoria jest napisana pod środowisko realne a nie pod elektroniczne to podobne światy jednak z tą różnicą że jedni rodzą się by rozumieć świat realny a drudzy świat mistycyzmu i wirtualiżacji .
Odpowiedz
#3
Poruszyłeś mój świat. Nic już nie będzie tak samo.
[Obrazek: qBxxp6W.png]
Odpowiedz
#4
O kurcze sinus to dowaliłeś! Nie tylko tą teorią, ale także chyba najdłuższym zdaniem na świecie Smile-big 199 słów i tylko 3 kropki (pomijając tą po "ang"). A podobno muzycy czyją kiedy dać przecinek Smile-big
Odpowiedz
#5
Ja przeczytałem... i nic z tego wszystkiego nie rozumiem Sad czy to znaczy że nie będę mógł być dobry w robieniu muzyki? Sad
Odpowiedz
#6
Ej no panowie. Mamy tutaj dobry artykuł o basie a rozwodzimy się nad jakimiś absurdalnymi refleksjami psychola nemezisa.

MAB, dobry tekst. Ładnie napisany i merytoryczny. Repka ode mnie i jakieś tanie piwo na zlocie.
.̴̡̢̢̡̧̡̨̨̨̡̛̛͚̖̦̩̻̘̳̲̥͕̗̰͕͖̜̖̗̜̰̫̺̠̙̤̙̳̗̖͍̲̣̪̙̳̘̠͓̦̘̪͍͉͚̙͙͉̞̯͚͓͈͎͔̺̮̞̘̺̬̺̯̺̲̯͌̀̑͆̓̅̃̾̑̋̏͛͒̋̇͛̔͂̈́̊͊́̽̊̑͑͒̿̒̄̀͒͛́̈́͛͊́̽̌͆̇̃̐̑̓̽̂̎̅̀̊͐̿̍̎̋͐̉͒̑̔͗̄͑̔̍͐̊̈́̉̂̈́͑̆́̓́́̈̐̉̉̎̑̑͗̾̎̿̒̇̈́͊͗͊̌̒͌͆̍̋͑͐̆͘͘͘̕͘̚̚͠͠͝͝͝͝͝͝͝͝͝͠͝
Odpowiedz
#7
Fajnie, że artykuł się spodobał.
Skrobnę trochę rozwinięcia co do punktu 5.
Niebawem.
[Obrazek: qBxxp6W.png]
Odpowiedz
#8
Fajny Artykuł mabovsky

Chciałbym dodać od siebie że aby to wszystko ładnie współgrało w utworze to warto jest się skupić na dynamice utwory.
Broń Boże nie iść drogą im głośniej tym lepiej Smile( Popularna wojna głośności)

Czasem warto dodać na bass leciutkiego overdriv-a Smile
Odpowiedz
#9
Cytat:Poruszyłeś mój świat. Nic już nie będzie tak samo.
NO już nie udawaj, że taki najmądrzejszy jesteś, ja jakoś ja go zrozumiałem i skomentuje to w postaci tego filmiku


Oczywiście zgadzam się w większości z tym co napisałeś.
Odpowiedz
#10
Ha. Nigdy nie uważałem i tym bardziej udawałem, że jestem najmądrzejszy. Mało tego. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego jak mało wiem. Nawet powiem więcej. Sinus może mieć sporo racji. I tego nie neguje. Powiem jeszcze więcej: przyznałem mu rację tym poruszeniem świata.

Moje uwagi dotyczyły czegoś zupełnie innego.
[Obrazek: qBxxp6W.png]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości