Samplowanie - Dodawanie subharmonicznych po usunięciu basu [Ableton]
#1
Samplowanie - Dodawanie subharmonicznych po usunięciu basu

Poniżej pierwszy z paru tutoriali, które mam zamiar napisać o technikach miksowania sampli. Są to techniki, które sam wyczaiłem na przestrzeni paru lat mojego muzycznego autyzmu z Abletonem. Mimo że same narzędzia i techniki mogą być ludziom dobrze znane to nigdy nie widziałem, żeby ktoś pisał o użyciu ich w tym kontekście. Może producent ze mnie żaden, ale w tym chyba byłem pierwszy. Jeszcze jedna uwaga, jakość soundclouda jest gówniana, ale można usłyszeć o co chodzi.


Przechodząc do rzeczy, zsamplowałem taki oto dubowy loop i jak to w samplowaniu bywa, nie podoba mi się w nim bas. To znaczy podoba mi się, ale samplowanie nie polega na słuchaniu starych utworów dla przyjemności.



Przy filtrowaniu basu z kawałka jest jednak następujący problem. Nikt, kto wyprodukował w swoim życiu więcej niż 15 kawałków, nie używa do swojego basu czystej sinusoidy. Zawsze dodaje się do niej subtelne harmoniczne, bo przyjemniej brzmi i lepiej ją słychać na gorszych systemach. A nawet jeśli nie zrobisz tego ty, to pewnie zrobi ci to ktoś inny przy masteringu. W dodatku mówimy tutaj o współczesnych czasach, w których masz możliwość wygenerowania idealnej, czystej sinusoidy. W starszych kawałkach które ludzie na ogół samplują, zespoły używały względnie bogatych w harmoniczne gitar basowych.
[Obrazek: aFozV7S.png]
Te dwa pierwsze szczyty powyżej to nasz bas. Fundamentalna i o oktawę wyższa, pierwsza harmoniczna. W rzeczywistości tych harmonicznych jest o wiele więcej, ale na podstawie samego obrazka trudno je rozróżnić od reszty instrumentów. Jeśli filtr ustawię za nisko, harmoniczne przebiją się przez filtr co może pogryźć się z moim basem. Więc na razie spróbujmy wyeliminować ten problem, a później pomyśli się co dalej.

Używając EQ Eight, zdecydowałem się na bardzo wyską częstotliwość 240Hz, filtr HPx4. Mniej więcej od niej zaczyna wybrzmiewać pianino, ale w innym wypadku można wybrać jakikolwiek inny punkt zaczepienia, na przykład fundamentalna werbela albo wokal.
[Obrazek: ZDAPpXe.png]



Jak można było się spodziewać, przy tak wysokiej częstotliwości odcięcia, cała moc instrumentów pochodząca z tych niskich częstotliwości wyparowała. Ale można to naprawić. Na początek formalności. Czyli po tym jak upewniłem się, że sampel jest zwarpowany tak jak mi się podoba ("warping" to abletonowe określenie na time-stretching), zaznaczam loopa, klikam prawym i Consolidate (Ctrl+J). Ta funkcja renderuje na nowo próbkę razem ze zmianami warpowania i transpozycji. Do tego jeszcze można ewentualnie zaznaczyć opcję Loop i zapętlić przez cały kawałek.
[Obrazek: MJmtpdI.png]

Następnie duplikujemy kanał prawym > Duplicate (Ctrl+D).
[Obrazek: zL1GSbL.png]

Na zduplikowanym samplu, z włączoną opcją Warp, ustawiamy typ warpingu na Complex i transponujemy całość o oktawę w dół, czyli -12 półtonów.
[Obrazek: zVk3Cc4.png]

EQ które zduplikowało się razem z kanałem, zamieniam typ poprzedniego filtra z HPx4 na LPx4 oraz dodaję nowy filtr HPx4 z częstotliwością odcięcia o połowę mniejszą od częstotliwości drugiego filtra. Czyli 240Hz / 2 = 120Hz.
[Obrazek: 3Rk7TDh.png]

Jak teraz brzmi nasz sampel? Na początek oba kanały na 0dB.



Teraz dodany przez nas dół wycofany do -9dB.



Jeszcze raz dla porównania bez naszych subharmonicznych.




Na zakończenie jeszcze parę uwag. Po pierwsze zastosowanie. Tą technikę można zastosować na wszystkim. Nawet gdy w sampel nie posiada basu. Można subtelnie dodać dołu wyżej grającej gitarze, werblowi, wokalowi, stopie, klawiszom itd.
Po drugie osobna obróbka obu części dźwięku. Najważniejsze jest przede wszystkim ustawienie głośności względem siebie. Trzeba uważać, żeby z nią nie przesadzić, a reszta ewentualna. Można na przykład użyć łagodniejszych filtrów z zestawieniem stromych, tak aby jedna część subtelnie nachodziła na drugą. Rozstawienie w panoramie, poszerzanie jej albo ograniczanie. Ręczna automatyzacja głośności subharmonicznych, żeby ominąć niektóre dźwięki. Nie ma ograniczeń, wszystko co będzie brzmieć dobrze.

O ile istnieje parę generatorów subharmonicznych, to znam tylko jeden który robi dokładnie to, co opisałem powyżej. Jest to Waves LoAir, jednak ma on ograniczenie do maks 120Hz, przez co staje się dla mnie bezużyteczny.
bingo bango bongo i don't wanna leave the congo
Odpowiedz
#2
fajnie opisane ,ale nie dotrwałem do końca za dużo z tym zachodu ,moim zdaniem lepiej mieć mieć dwie wersje sampla jeżeli chodzi o składanie numeru , co do tego dodawania basu na samplu to można szybciej są takie archaiczne w wtyczki https://www.pcworld.pl/ftp/edge.html do tego typu zabiegów . a co do 4xHp to lepiej poszukać dobrego filtra http://www.rs-met.com/freebies.html do cięcia ustalonego zakresu z precyzją ,a tak w ogóle to ja wole sobie to zrobić starą techniką edycji obróbki sampla za pomocą edisona w moim przypadku.

Odpowiedz
#3
chciałem opisać jak najdokładniej się da, więc może dlatego takie długie. żadnej filozofii tak naprawdę. duplikujesz sampel, oktawę w dół i na to te dwa EQ.
pitch-shifterem też można spróbować, jak brzmi lepiej. a z tym filtrem to jak uważasz, bo nie chodziło mi tylko o precyzję. zacząłem lubić brzmienie HP 48 dB/oct i na mój gust jest idealny do takich rzeczy. pewnie lepiej byłoby to zrobić Pro-Q2, ale nie każdy może mieć.
bingo bango bongo i don't wanna leave the congo
Odpowiedz
#4
Cześć wszystkim, dopiero wpadłem na to forum więc Elo ! Co do posta to staaaaary- technika, którą zrzuciłeś mi z nieba. Zawsze w sytuacjach typu kiedy pod jakiś sampel chce dodać troche subtelnego dołu lub nawet tłustego basu to kończy się właśnie na odfiltrowaniu tego sampla, powiedzmy na oko, od 0 do 200hz i wplataniu dolu z jakiegoś syntezatora, kombinowanie z tonacją, próby złapania klimatu. Nie zawsze potrzebuje nowej lini basowej a właśnie takie lajerowanie sampla na wyżej i niżej wychodzi mega fajnie. Dzięki Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości